
1-15 lipca 2008
Zaczęło się niewinne - od obrazków i rzeźb za 500 - 600 zł. Potem było coraz wyżej i goręcej. Emocje dodatkowo podgrzewali Anna Dymna i Jędruś Jakubiec Kubosek, którzy prowadzili aukcję. Jędruś - na co dzień szef warsztatu stolarskiego w Cichym przyniósł do hotelu Belvedere, w którym odbywała się licytacja swoje narzędzie pracy - ciupazkę i coś co ciupazki wyjątkowo lubią, czyli pieniek. Po każdej zakończonej licytacji wióry leciały aż miło na znak, że przedmiot jest sprzedany i koniec. Ciupazka pełniła też inną ważną funkcję - wychowawczą. Nikt z osób, które wzięły udział w licytacji nie wycofał się z zaproponowanej kwoty, choćby była ona najbardziej szalona. W ścisłej czołówce znalazły się m.in. "Superjedynka"- nagroda w kategorii "Zespół Roku" przyznana podczas festiwalu w Opolu Budce Suflera w 2000r. przekazana przez Mietka Jureckiego i ulubiona filiżanka Anny Dymnej. Były też obrazy malowane na szkle autorstwa Eweliny Pęksy i Władysława Trebunia Tutki, linoryt Jerzego Jędrysiaka oraz instrumenty ludowe: róg i trombita wykonane i podarowane przez samego Andrzeja Haniaczyka. Ten ostatni przedmiot zainteresował szczególnie Elizę Romaniak z fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko. Eliza walczyła o niego tak jak na specjalistkę od finansów przystało - do końca i wygrała. Instrument pastersko - sygnalizacyjny należy do niej. Mamy nadzieję, że sprawdzi się w fundacji. Nasi Przyjaciele z fundacji Mimo Wszystko wywalczyli też wiele innych przedmiotów np. Maja Jaworska wyjechała w zielonym gorseciku z ręcznie malowanymi szarotkami i czerwoną wstążką, Janusz Świtaj, który przyjechał do Zakopanego na swoje pierwsze od 15 lat wakacje wylicytował koszulkę Tadeusza Błażusiaka - najlepszego polskiego motocyklisty (a jakże!). Anna Dymna wyjechała z Zakopanego bez swojej ulubionej filiżanki, ale - jak dobrze wiemy - "lubienie" przychodzi jej bez trudu, więc polubi sobie jakąś inną. Tego wieczoru nie zabrakło też występów naszych MŁODYCH ARTYSTÓW. Całkowity dochód z aukcji trafi na konto naszej fundacji, zasilając m.in. "Wierchowe Spotkania".
Serdecznie dziękujemy WSZYSTKIM, KTÓRZY PODAROWALI PRZEDMIOTY NA AUKCJĘ oraz TYM, którzy je wylicytowali.
PIĘNKIE DZIĘKUJEMY I KŁANIAMY SIĘ NISKO ANI DYMNEJ I JĘDRKOWI JAKUBCOWI KUBOSKOWI.
SPONSOREM AUKCJI BYŁA GRUPA TRIP I HOTEL BELVEDERE I IM RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJEMY.
Odbywały się w zakopiańskim hotelu Belvedere. Nasi młodzi artyści ciężko pracowali pod okiem Andrzeja Brandstattera, Eli Bochnak i Agnieszki Sypniewskiej- dziewczyn z dawnego Hawrania, zespołu Symbollika pod kierownictwem Karoliny Tuz ,Jerzego Kluzowicza oraz naszych Młodych Ptoków-zespołu 11 muzykantów góralskich. Był też z nami zespół Full Power Spirit. Gościom hotelu nie przeszkadzało nasze całodzienne śpiewanie. Wręcz przeciwnie-wielu przychodziło na próby, by podziwiać talent naszych artystów.
Na Kasprowy Wierch wyjechaliśmy 2 lipca. Wycieczkę sponsorowały Polskie Koleje Linowe oraz Zrzeszenie Transportu Prywatnego w Zakopanem. Kolejka na Kasprowy Wierch jest od niedawna przystosowana dla niepełnosprawnych. Dzięki temu pięknymi widokami mogą wreszcie cieszyć się osoby niepełnosprawne. Jędruś, który nie był tam od 20 lat szczerze się wzruszył, gdy znalazł się na szczycie.
Wycieczka nad Morskie OkoNad Morskie Oko pojechaliśmy 3 lipca. I choć niektórzy już tam byli w ubiegłym roku, bardzo chętnie pojechali kolejny raz. Wielu naszych Przyjaciół pierwszy raz odwiedziło Morskie Oko. Jak zwykle w schronisku czekała na nas Marysia Łapińska ze swoją słynną szarlotką i herbatą z sokiem malinowym. Pogodę mieliśmy piękną. Był z nami, z czego się bardzo cieszymy Janusz Świtaj z rodzicami i opiekunami.
Wycieczka do sanktuarium w Ludźmierzu4 lipca pojechaliśmy do Ludźmierza. Ci, którzy byli tam po raz pierwszy, z ciekawością wysłuchali opowieści siostry zakonnej o tym szczególnym miejscu.
Był śmiech, aż brzuchy bolały, łzy wzruszenia wycierane ukradkiem w rękaw, tysiące oklasków, a przede wszystkim śpiew, któremu nawet samiuśki Giewont nadziwić się nie mógł - tak w telegraficznym skrócie przebiegły koncerty pod hasłem "Andrzej Brandstatter z Przyjaciółmi - część 4", które odbyły się 11, 12 i 13 lipca w Namiocie Festiwalowym na Równi Krupowej w Zakopanem. Wszystkie rozpoczynały się hymnem fundacji "Muzyka daje radość".
Jędrek: Te koncerty to zwieńczenie Wierchowych Spotkań. Są moją radością i nadzieją, ale też siłą, której czasem tak po ludzku brak . Są też dla mnie kolejnym dowodem na istnienie miłości i przyjaźń. Bo weźmy np. taką Anię Dymną. Dziewczyna ma mnóstwo pracy, zajęć, obowiązków, a ona zawsze choćby nie wiem co się działo, jest z nami i nas wspiera. Mówi: - Nie martwcie się! Jak się martwimy. Mówi: - Razem damy radę! I jakimś cudem dajemy. W taki sposób zachowuje się tylko jeden człowiek na ziemi - przyjaciel. I to właśnie Przyjaciołom chciałem poświęcić te koncerty.
W tym dniu wystąpili Przyjaciele Andrzeja Brandstattera. Zaśpiewali swoje ulubione piosenki - przeboje polskie i zagraniczne. Jędrek był bardzo dumny z występów swych Przyjaciół, bo wszyscy zaśpiewali pięknie.
Koncert poprowadzili: Ela Bochnak i Włodek Matuszak.
Tego dnia wystąpili: Justyna Adamska, Karolinka Sypniewska, Krzysiek Szymaszek, Agnieszka Rejtczak, Paulina Zaleś i Bartek Gruszecki, Ela Kuzio, Marcin Tytko, Patrycja Malinowska i Armand Perykietko, Karolinka Sawka, Ania Dydymska, Kinga Gogacz, Patryk Matwiejczuk, Marta Popławska, Darek Tabiś, Nikola Klepacz oraz Ala Łydka.
Towarzyszył im zespół Symbollika w składzie:Wielką niespodziankę sprawiła nam Ania Dymna, która tego dnia zjawiła się na koncercie, by podziwiać występy naszych Młodych Artystów.
Na koncert wraz z rodziną przyjechał podsekretarz stanu - Pan Andrzej Duda, który reprezentował Kancelarię Prezydenta RP.Janusz Świtaj również był gościem koncertu.
Na początku nie wiedzieliśmy, jaki tytuł powinien nosić ten koncert. W porozumieniu z Grupą TRIP oraz hotelem Belvedere - naszymi głównymi sponsorami, ogłosiliśmy konkurs na tytuł piątkowego koncertu. Propozycje zbieraliśmy w sobotę, a wyniki ogłoszono w niedzielę. Jury jednogłośnie wybrało tytuł: "Zbudźmy śpiewem śpiącego rycerza".Naszym kochanym artystom towarzyszył zespól Symbollika oraz oczywiście Młode Ptoki. Jak zwykle na rozpoczęciu nie zabrakło rodziny Haniaczyków z trombitami. Oni są zawsze.
Ten dzień to koncert z piosenkami góralskimi, ale wśród wykonawców ceprów nie brakowało, lecz gwary zdążyli się nauczyć. Koncert brawurowo zapowiadali Anna Dymna oraz Andrzej Jakubiec Kubosek. BARDZO IM ZA TO DZIĘKUJEMY! Dzieciaki i dorośli darli się co tchu w piersiach. Chcemy wyśpiewać naszą wdzięczność - mówili. W czasie Wierchowych Spotkań zapominamy o tym co trudne. Jesteśmy bezpieczni i szczęśliwi jak tylko można i jak nie można też - mówili z uśmiechem.- To jest magiczny czas. Czas muzyki, dobroci i radości - mówiła ze sceny Anna Dymna i jak powiedziała tak się działo. Tego dnia ludzi w Namiocie Festiwalowym, w którym odbywał się koncert było więcej. Przyszło tyle osób, że część musiała stać na zewnątrz, bo się nie mogli pomieścić, ale stali. Nawet wtedy, gdy kropił deszcz. I nagradzali owacjami naszych artystów ocierając twarze, nie wiadomo czy ze wzruszenia czy z tego deszczu...
Tego dnia po pierwszej części koncertu na scenie zjawił się prezes Radia Kraków - Krzysztof Tenerowicz. Zadeklarował nam znowu studio nagrań, bo chce , aby powstała płyta "Góralskie serce 2". Dziękujemy! Oczywiście skorzystamy!
Gośćmi specjalnymi koncertu byli dyrektor Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie Krzysztof Orzechowski oraz Janusz Świtaj.
- Babko moja, babko
- Dajze ty mi jabłko.
- Najlepsy na grypę
- Jest świeży oscypek
- Oscypek a skąd?
- Jadę pod Giewont.
- Wypiłek se troska.
- Gdzie moja ciupozka?
- Mówiom "Młode Ptoki"
- Ześ odłożył w krzoki,
- A jakieś esbeki
- Zaniosły jom w smreki!
- Tam na hali owce, byki
- Straśnie fajne scyzoryki
- Produkują przy Łomnicy.
- A baniaceek śliwowicy
- Przemycałek przez granicę,
- Ciotka smaczną ma kwaśnicę,
- A muzyka gra od ucha!
- Straśnie fajny jesteś siuchaj!
- Skąd pochodzisz?Spod Smokowca?
- Tak jak mojej ciotki owca.
- Po płoteczku chodzi kotek
- Myk, myk, myk...14 zwrotek.
Wierchowych Spotkań nie udałoby się zorganizować bez wsparcia Sponsorów i bez pomocy LUDZI DOBREJ WOLI.
Wszystkim, którzy pomogli SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!Najszczególniej dziękujemy NASZYM KOCHANYM ARTYSTOM ZA TRUD I WYSIŁEK WŁOŻONY W PRZYGOTOWANIE KONCERTÓW, A TAKŻE MŁODZIEŻY, KTÓRA PRZYGOTOWAŁA WYSTAWĘ TWÓRCZOŚCI ORAZ ICH NAUCZYCIELOM.